Gry na świeżym powietrzu, czy to już przeżytek?

Dodane: 26-07-2016 19:04
Gry na świeżym powietrzu, czy to już przeżytek? Dawniej młodziaki lubiły spędzać czas na świeżym powietrzu bez dodatkowej zachęty. Warto sprawdzić gry chodnikowe producent i wyciągnąć swoje dziecko na dwór. Wpis o zabawach na świeżym powietrzu.

Nie takie podwórko straszne

Okazuje się, że współczesne maluchy prawie wcale nie wychodzą na podwórka, a te, które to robią, należą do absolutnej mniejszości. Jeżeli więc jesteśmy rodzicami takiej właśnie małej pociechy, to musimy się postarać, aby przejęła ona pozytywne nawyki i w końcu zaczęła więcej czasu spędzać przed domem lub blokiem.

Na pewno my sami możemy wiele zrobić w tym zakresie. Przede wszystkim nauczmy swoje dziecko, co można robić na podwórku. Pokażmy jej wszystkie nasze zabawy z dzieciństwa, zaproponujmy wymyślenie nowych i oryginalnych sposobów na pokonanie nudy. Wyłączając komputer możemy dziecku włączyć całkiem inny i lepszy wymiar ? ten rzeczywisty, w którym wykształci się jego charakter, jego mocne strony i pozytywne podejście do życia.


Powrót do zabaw z dzieciństwa

Jeżeli nasze dziecko cierpi na ciągłą nudę, nie ma zbyt wielu przyjaciół, słabo radzi sobie w szkole podstawowej, jest apatyczne i notorycznie domaga się dostępu do Internetu, to istnieje wysokie prawdopodobieństwo tego, że zamyka się w sobie. Aby przeciwdziałać tego typu zjawiskom, trzeba zachęcać nasze pociechy do wychodzenia z domu.

Bycie zamkniętym w czterech ścianach to naprawdę nic dobrego. Jeżeli więc zależy nam na tym, by nasze dzieci w końcu skończyły z negatywnymi przyzwyczajeniami, to nauczmy ich zabaw chodnikowych, które każdy z nas jeszcze pamięta z własnego dzieciństwa. Są one wspaniałym sposobem na rozruszanie się, poznanie nowych osób, przewietrzenie umysłu i wzmożenie apetytu. Wykorzystajmy je zatem!


Co ciekawego robić na podwórku?

Bycie rodzicem to niełatwa sprawa i wie to każdy, kto nazywa się mamą lub tatą. Jeżeli i my sami nosimy któryś z tych tytułów, to wiedzmy, że kryje się za nim odpowiedzialność między innymi za to, by nasze dzieci nauczyły się aktywnie spędzać czas na świeżym powietrzu. Nie trzeba sześciolatka zabierać od razu w góry, by nauczyć go, co to ruch.

Już same zabawy przed domem lub blokiem mogą pokazać naszej pociesze, że o wiele lepiej jest grać i bawić się z przyjaciółmi w słońcu majowego dnia niż siedzieć przed komputerem i grać w gry. Jeżeli to my nie zaszczepimy w naszej latorośli tego bakcyla do wychodzenia z domu, to istnieje niezwykle wysokie prawdopodobieństwo, że nikt inny tego za nas nie zrobi.